Re: "oberwany" brzeg blatu biurka

ja ostatnio odkryłam własciwości kleju „magik”, który mozna kupic w papierniczym.. może i Twoje dziecko używa,bo ja dopiero go poznałam jak moje poszło do przedszkola wink I kleiłam tym juz rózne rzeczy zabawki plastikowe, drewniane, stłuczoną pokrywke od cukiernicy a nawet szuflade, która sie rozklekotała smile

u mnie sie sprawdził i zawsze go mam pod ręką..

nie wiem,czy chodzi ci o góre blatu,czy bok.. jesli góra to przykleic i na noc postawic coś ciężkiego..książki na przykład.. a bok (listwe) to bym posmarowała i sznurkiem obwiązała na noc (mam nadzieje,że sie da)

Re: Skuteczne usuwanie "przydasiów"

Do usuwania przydasiów najlepiej zabrać się w towarzystwie osoby neutralnej- siostry, koleżanki.

Ona doradzi, bo ją nie łączy sentyment z danymi rzeczami, i dotyczy to zarówno ciuchów, jak i durnostojek.

Ja jestem super wyrzucaczem, ale nie u siebie! Za to np u mamy jestem w stanie zrobić całkowitą pustkę.

Re: Skuteczne usuwanie "przydasiów"

z jednym się nie mogę zgodzić, ale to sprawa indywidu

> alna: choruję na grypę przynajmniej raz w roku, a wtedy przydają się zapasy kos

> zul, podkoszulek, piżam itp, przebieram się w szybszym tempie niż modelki, czas

> em częściej niż co godzinę, tak więc w garderobie mam całą półkę wypełnioną po

> brzegi nasiąkliwą w pot bielizną. Pościel też w zapasie leży do takich celów,

> kołdra z pierza.

No ale my tu nie mówimy o rzeczach, których się używa, tylko o takich, co leżą i tylko zagracają smile

Re: Skuteczne usuwanie "przydasiów"

Otóż to. Moje zbieractwo bierze się stąd, że ubieram się do bólu klasycznie i spokojnie mogłabym włożyć spodnie sprzed 10 lat (gdybym w nie wchodziłatongue_out).

Wymienione wyżej sukienki wyjściowe, których ludzie miewają „z założenia kilka”… Ech, mam jedną. Słownie: jedną. Prawie nie używam, a raz na ruski rok mi się przydaje, więc tym bardziej nie wyrzucęwink

Re: Skuteczne usuwanie "przydasiów"

W kwestii żałowania, że się czegoś pozbyliśmy:

Moja koleżanka przy okazji sprzątania strychu pozbyła się ubranek i akcesoriów niemowlęcych po swoich dwóch synach składowanych tam przez 4 lata uznając, że składuje je tam bez sensu, skoro nie planuje więcej dzieci. 2 miesiące później okazało się, że jest w ciąży smile

Re: "COŚ" zamieszkało na moim strychu.

Gdyby mialo dojść do łapania zwierza, to zachęcić do wejścia należy pokarmem i dlatego warto wiedzieć, kto to jest i co lubi. A co do zamykania klatki, to musialabyś mieć wypożyczoną z jakiejś organizacji zwierzęcej klatkę-łapkę. Jak gadzina wejdzie do środka, to drzwiczki same się zamkną. Potem już tylko pozostaje odstawić delikwenta w bezpieczne/stosowne miejsce.

Re: jak "postępować" z ekipą pracowników budowlan

wystarczy na czas remontu włożyć inne wkładki do zamków a po remoncie założyć inne,

co do ewentualnych kradzieży,dewastacji to po prostu trzeba zaangażować normalnie

działającą firmę remontowo-budowlaną a nie „fachowców na czarno bo taniej”

legalnie działający fachowcy dbają o reputację

Robak w makaronie

<img src="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/10466f1ef30c5983.html” border=”0″ alt=”http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/10466f1ef30c5983.html”>

<img src="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b22e168f4c9a9290.html” border=”0″ alt=”http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b22e168f4c9a9290.html”>

Ostatnio gotując makaron zauważyłem małe (niewiele większe od główki szpilki), ciemne robaki wychodzące z niego. Potem sprawdziłem w szafce i było ich kilka więcej. Skąd się wzięły? Czy to możliwe, że przyniosłem je razem z makaronem do domu?

Re: z serii "bo wy wiecie wszystko" -morfologia

Nie duże te braki chyba ale są zawsze.

Ostatnio MCV 74.3 przy normie 80-97

MCH 24,6 przy normie 26,5-33,5

i to tak mniej więcej się utrzymuje.

RDW-CW 15,6 a norma 10-15, ten wynik czasem mam w górnej granicy normy.

Natomiast żelazo miałam ostatnio robione i wyszło mocne przekroczenie bo lekarz zalecił pigułki, potem była przerwa w pigułkach i ponowny wynik był już w normie.

Re: z serii "bo wy wiecie wszystko" -morfologia

A dużo masz przekroczone te normy??

Widać masz jakieś ruchy w czerwonych krwinkach.

Masz mało hemoglobiny w krwinkach i są różnej wielkości. Tylko różna wielkość może oznaczać produkcję nowych. Pamiętaj, że na poziom hemoglobiny pracuje żelazo i witaminy z grupy B – często brakuje B a nie samego żelaza!! Suplementuje się wtedy B complex i dodatkowo dokupić B12 (jej nie ma w B complex).

Masz wynik samego żelaza?? czy mówisz o HGB że jest w normie??

Z mojego doświadczenia z walką z ciężką anemią u M. wynika, że najlepsze jest żelazo w postaci chelatu – nie powinno być wtedy przekroczenia w górę po tabletkach (najlepsze Olimpu Chela Ferr Forte, dokładnie to, bo mają jeszcze 2 podobne preparaty) oraz jedzenie 2 łyżek zmielonych liści pokrzywy dziennie przez 2 tyg. potem przerwa i znów. Plus wspomniane preparaty z wit. B.

A teraz odkryłam, że owoce goji całkiem nieźle wspierają kurację.