Re: Plamy od słońca na odzieży

Tłumaczę Ci, że w obrocie nie ma czegoś takiego jak zdrowy rozsądek klienta. Ciężko sobie wyobrazić, że klient musi być na każdym kroku podejrzliwy wobec sprzedawcy. Wiele razy kupowaliśmy towary z wystawy; za każdym razem informowano nas o ewentualnych defektach towaru. Są jasne przepisy. Klient nie ma obowiązku wiedzieć, kiedy towar został wystawiony na wystawę: dzień temu, miesiąc, itp. i wobec tego faktu ma defekty.

Niemniej jednak, ja nie mam pretensji o to, że są plamy od słońca na rzeczonej tunice.

Ja to wiedziałam. Moim pytaniem jest, jak to wywabić, bo tunika jest sama w sobie urocza.

I tak bym ją wzięła. Wobec powyższego, Twoje wywody na temat mojego nierozgarnięcia są jakby lekko nie na temat. Zadałam pytanie „o marchewce” a odpowiedź dostałam na temat „pietruszki”.