Re: kuskus na sypko… :(

Kupuję prawdziwy kuskus, a nie błyskawiczny substytut prowizoryczny bez smaku. A potem sypię na wrzątek (z dodatkiem oliwy, soli, może też być odrobina masła). Gotując, mieszam, bo się może przypalić. A po odstawieniu na chwilę, rozdrabniam widelcem.