Dobry Elektryk Kraków

Polecam usługi firmy Elektro-koncept.pl

Oferują pełny zakres usług elektrycznych na terenie Krakowa i okolic, gwarancje na wykonane usługi, oświadczenia, dokumentacje powykonawcza do zakładu energetycznego oraz:

*instalacje elektryczne nowe budownictwo,

*modernizacje instalacji,

*remonty instalacji,

*instalacje pod piece akumulacyjne

*programatory czasowe, sterowniki ogrzewania (dwutaryfowe)

*zwiększenie przydziału mocy

Kontakt:

Elektro-KONCEPT

telefon kom: +48 532 454 131

e-mail: elektrokoncept@wp.pl

jakie okna PILNE!!!!

Deweloper buduje nam dom i chce zastosować okna dachowe firmy DAKEA współczynnik 1.1, rozmiar 70×140 ( 4 szt.). Kąt nachylenia dachu 45 st. Rozumiem, że jest to typowy standard. Może zainwestować w lepsze parametry?

Czy do pokoju o pow. 11 m wystarczy jedno okno ( nie dachowe) o wymiarach 100×140.

Dzięki

Re: Prezent z okazji narodzin wnuka

A co roku kupujesz im prezenty urodzinowe? Jeśli nie, to darowalabym sobie. Kupiłbym niezobowiazujacy drobiazg dla dziecka (albo zrzućcie się na coś większego) plus upominek dla świeżo upieczonej babci – w końcu to Ona organizuje imprezę.

Re: uszkodzona futryna, jak przykleić okleinę?

ta okleina to jakiś plastik jest, zapytaj producenta futryny, tak będzie najprościej. Jeśli nie uda się z producentem to idealnie było by wykonać próbę, na przykład na kawałki opaski czy ćwierćwałka z tego samego materiału, jak Ci został jakiś kawałek/kawałek elementu od kompletu, na przykład odcięty w celu dopasowania to oderwij na tym kawałku okleinę celowo i wypróbuj vicol oraz inne dostępne w sklepach kleje, jak któryś zadziała to się udało, ale najlepiej żeby producent wskazał klej, jeśli to w ogóle da się naprawić. Jeśli się nie uda to można to jakoś zamaskować, na przykład naklejając w na tej futrynie miarkę do zaznaczania jak dzieciaki rosną…. tylko to przychodzi mi do głowy.


„Zakład Usług Budowlanych”

zubbau@gmail.com

Re: Dom oszczędny

dokładnie. dom oszczędny to taki, którego utrzymanie jest tanie. najwięcej zaoszczędzić można na ogrzewaniu i tutaj zdecydowanie polecam zastanowic się pompą ciepła

Re: Pomóżcie mi się ogarnąć

Mam koleżankę, też taką fleję, skądinąd bardzo sympatyczną. Dla niej jedynym bodźcem, który może zmusić ją do posprzątania, jest wizyta jakiegoś gościa. Ale że jest leniwa, zaprasza do siebie niezwykle rzadko, spryciula. Jeśli faktycznie chcesz coś z tym bałaganem zrobić, zapraszaj gości. Jak najczęściej. Poza tym zastanów się nad takim doposażeniem domu, które ułatwi Ci utrzymanie porządku. Skoro np. rozstawiasz rzeczy na pralce, to może w łazience brakuje szafki? Może masz za mało (albo wcale nie masz) w mieszkaniu komód, szaf, regałów, segregatorów na dokumenty, pudełek na drobiazgi? Przede wszystkim jednak musisz zaprogramować się na brak tolerancji dla brudu. To podstawa. Na bałagan można czasem przymknąć oko, ale brud powinien autentycznie Cię uwierać. Brudna podłoga, brudne okna, lepkie meble itp. – to musi budzić Twój wewnętrzny sprzeciw, który w konsekwencji zmusi do działania.

Re: Pomóżcie mi się ogarnąć

Myślę, że ja też byłam kiedyś taką bałaganiarą. Pamiętam, jak kiedyś przyszedł do mnie kolega po lekcje, a ja wstydziłam się wpuścić go do pokoju, bo łóżko po południu było jeszcze nie pościelone, a na pościeli leżały rozwleczone rajstopy. Gdy spojrzałam na swój pokój jego oczami, zawstydziłam się strasznie, ale…nie zmieniłam sięwink Do zmiany doszło raczej droga ewolucji. No, ale nie o mnie tu temat. Radziłabym Ci najpierw zrobić przegląd wszystkiego w domu i powyrzucać, pooddawać, posprzedawać, pozamieniać rzeczy zbędne, za małe, nie lubiane i przeszkadzające. Mniej znaczy więcej.
po drugie trzeba mieć stałe miejsca na rzeczy, nie zostawiać ich tam, gdzie popadnie, bo potem nie można znaleźć. Wszystko musi mieć stałe miejsce, musi być wpakowane w pudełka, opisane, przynależnione terytorialnie. Poza tym każdy członek rodziny musi systematycznie dbać o porządek, a nie tylko akcyjnie coś posprzątać. Łatwiej się sprząta (i przyjemniej), gdy nie trzeba ciągle czegoś przesuwać – pod tym katem przejrzeć chatę. Wizualnie na lepiej ogarnięte wyglądają też wnętrza z meblami zamykanymi niż z otwartymi półkami, garderoba składająca się z szafy, a nie dzikiego stosu powieszonych na wieszaku rzeczy; tych ze spodu nikt nie nosi, bo nigdy nie uda się do nich dotrzeć. To samo z butami – szafka, nie jakieś odkładajki na chwilę, na kupie. No i dobrze jest np. co tydzień kogoś zapraszać do domu; wtedy jest konieczność posprzątania, a to dla leniuchów dobra motywacjasmile To takie na szybko moje pierwsze myśli. Powodzenia.

Pomóżcie mi się ogarnąć

Cześć.

Pisuję czasami na forach gazety, ale specjalnie założyłam nowe konto, bo jest mi wstyd, że jestem taką fleją.

Zawsze byłam bałaganiarą, mąż też, ale jakoś w miarę trzymaliśmy to w ryzach. Ostatnio jednak bałagan wymyka się spod kontroli – dzisiaj obudziłam się, popatrzyłam na brudną podłogę w pokoju, na której leża porozrzucane rzeczy i zaczęłam się zastanawiać, jak niewiele dzieli mnie od zostania menelem. sad Pomóżcie mi proszę, potrzebuję motywacji – kogoś, kto zapyta „A posprzątałaś dzisiaj kuchnię?”.

Ułożyliśmy sobie harmonogram i wyznaczyliśmy zadania. Moje na dziś – sprzątnąć łazienkę. Przed wyjściem do pracy pochowałam część z miliona rzeczy stojących na pralce, część wyrzuciłam (wyrzucenie kremu pod oczy otwartego w 2013 to dobry pomysł, prawda?). Cd wieczorem, trzymajcie kciuki!

czym zastąpić wycinak do przelotek?

Potrzebują zrobić cztery, dosłownie cztery otwory takie jak do przelotek do zasłon, o średnicy 40 mm. Teoretycznie, w czym problem? smile Kupno specjalnego wycinaka mi się nie opłaca finansowo na te cztery dziury, nikt nie ma, żeby pożyczyć. Punkty krawieckie odpadają – dziury mają być w eko-skóze, a oni tylko w materiale (co z tego, że ta eko-skóra ze dwa razy cieńsza, niż materiał na zasłony). Kaletnik nie ma takiego rozmiaru. Moją dużą nadzieją były mufy od instalacji miedzianych – też odpadają, bo największe mają 28 mm, a nie 40… Jakieś inne pomysły? Ręczne wycinanie nie bardzo, bo jednak te otwory muszą się „schodzić”…

Re: "prezencik" z Francji

Bardzo, bardzo Wam dziękuję! wierzyłam, że znajdę dobrą inspirację! ale przez Was przy okazji słodkości przypadkiem nabralam apetytu na fois gras, który u nas jest taki drogi w PL ….no ale fois gras dla mnie, nie dla koleżanki !


„Om mani padme hum” smile

Z motyką na księżyc.

Hej. Mam na imię Klara. Mieszkam w wynajętym domu i otrzymałam informację, że właściciel podjął decyzję o sprzedaży posesji. Zmartwiłam się, bo mam małego synka. Przejrzałam miejscowe ogłoszenia o nieruchomościach do wynajęcia lub sprzedaży i ogarnęło mnie przygnębienie. Nie chcę mieszkać w bloku, a na dom za trzysta tysięcy nie stać mnie. Odważyłam się poszperać w Internecie, ile kosztuje budowa małego domku, z metrażem powiedzmy 70m, położonego na niewielkiej działce. Niewielkiej, abym mogła posadzić bez, słoneczniki i bratki, a synkowi zrobić piaskownicę. I tu napotkałam trudności, gdyż kompletnie nie rozumiem tych kosztorysów i nie mam pojęcia, jak one mają się do rzeczywistości. Wiem na pewno, że nie zależy mi, aby mój dom był projektem z katalogu i wyglądem robił wrażenie. Chcę, aby był bezpieczny. Niewielkie możliwości finansowe pozwoliłyby mi na najtańsze, ale bezpieczne materiały niezbędne do budowy i wykończenia. Znajomi mówią, że porywam się z motyką na księżyc. Że zanim kupię działkę, otrzymam zezwolenie na budowę i powstanie dom, minie kilka lat. Że to wielkie trudności i trzeba mieć pieniądze. Gdy pytam ile, słyszę „dużo”. Przyszłam do Was. Nawet nie wiem, o co pytać w tym moim pomyśle. Nie wiem, czy potrafiłabym mu sprostać. Nadzieją jest bank, z którym mogę rozmawiać w oparciu o minimalny wkład własny i umowę o pracę na czas nieokreślony.