Re: Wezwanie z US przedstawienie źródeł dochodu

Heh nie no ja nie mam kompletnie nic do urycia, te dywagacje to takie sobie reakcje na stres. Powiem Wam, że się po prostu zdziwiłam smile Wezwanie dostałam już raz, dawno temu, w momencie kiedy rozliczałam się pierwszy raz, nie podpisałam się wink

Teraz po prostu nie wiem czy brać całkowicie wszystko czy same rachunki do umów wystarczą.

Przygotuję umowy + rachunki + te pit-11, które otrzymałam i pójdę, zobaczymy o co chodzi wink Fakt, że będzie tego sporo bo kilkadziesiąt.

Ale jeszcze jedno, bo nie mogę nigdzie znaleźć – dochody z działalności artystycznej, które podlegają 50% KUP – mam nadzieję, że nie będę musiała im ich przedstawiać, tzn dzieł o walorach artystycznych…



Zawsze zakładam stringi w niedzielę…

Zawsze wyglądam ładnie w kościele…

Re: Wezwanie z US przedstawienie źródeł dochodu

Proponuję nie wymyślać o co biega – tylko wziąć swoje umowy+faktury i z tym uzbrojeniem iść i zapytać.

No chyba, że kupiłaś np. duży dom za gotówkę i US może domniemywać, że Twoje dochody są nieproporcjonalnie małe aby to mogło się zadziać – wtedy będą zadawać pytania o źródło sfinansowania tego zakupu.



Przez żołądek do serca a przez żołądkową do łóżka wink

Re: Wezwanie z US przedstawienie źródeł dochodu

Wiesz, że to było pierwsze do mi przyszło na myśl. Najlepsze jest to, że inspektor, do którego mam się zgłosić to osoba, z którą miałam pewne przejścia uncertain

Kuźwa no! Się pospieszyłam, żeby zwrot dostać szybko, a tu taki obrót spraw.



Prawda o mnie jak prawda bywa względna, bo jak każda kobieta jestem zmienna

Wezwanie z US przedstawienie źródeł dochodu

Dostałam właśnie wezwanie, że mam się stawić z poświadczeniami źródeł dochodu. Nie widziałam tego pisma, zobaczę je dopiero w weekend, ale tak się zastanawiam nad kilkoma sprawami, gdyż zapewne PIT-11 nie wystarczy i w związku z tym powinnam powinnam przygotować wszystkie umowy (zlecenia i o dzieło) czy wystarczą same rachunki?

W sumie to o co może im chodzić? Macie jakieś pomysły?



„Jestem tylko pyłem

W milionowym mieście

Mam powszednią pospolitą twarz

Jestem tłem i przeraża mnie powietrze

Re: Mole żywnościowe (i ubraniowe) a przeprowadzk

Będąc pół roku temu w takiej samej sytuacji, bez żalu wyrzuciłam wszystko (jakieś resztki mąki, kasz, przypraw, herbat….), w czym mogłabym potencjalną przenieść „zarazę” do nowego mieszkania, choc juz od kilku miesięcy nie widziałam mola w starym mieszkaniu.

Inna sprawa, że odkąd zaległy mi się mole, to kupowałam po jednej sztuce opakowania makaronu, kaszy itp. i starałam się od razu zużywać, wiec straty nie były duże.

Nie wyrzucałabym domowych przetworów od razu, ale w ogóle nie wnosiłabym ich do mieszkania, lecz od razu do komórki lub piwnicy.

Re: Piekarnik parowy

Dołączę się do pytania i podbiję – może wątek nie zniknie smile

Mnie fascynuje wręcz tego typu sprzęt, nie spotkałam się „na żywo” z nim, więc nie wiem z czym to się je smile Znajoma ma w wynajmowanym mieszkaniu, ale nie używała i też nie ma pojęcia. Ja jestem bardzo ciekawa, łącznie z tym jak to działa big_grin

Wiem, że mogę wygooglać, zrobię to – spokojnie, ale jednak opinie kogoś kto używał (i nie jest opłacany przez kogoś pracującego dla producenta) są o wiele bardziej znaczące niż google big_grin



Niektórzy mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego Ego na poziom IQ.

Re: czym wyczyścić pleśń z plecaka?

autumna napisała:

> > plecaka nie wywalę

>

> A skąd taki drastyczny pomysł, pleśń z dwóch mandarynek raczej cię nie zabije.

> Wystarczy zwyczajnie wyprać – nawet nie płynem z chlorem, tylko zwykłym prosz

> kiem do prania – i dobrze wysuszyć.

>

a bo obrzydzenie wyjątkowe mnie łapie na widok pleśni porośniętej na czymkolwiek, a już w tym plecaku jak zobaczyłam to najpierw miałam ochotę dziecko własne unicestwić, a potem plecak wywalić wink

ale skoro nawet chlorem nie trzeba to dziecko będzie dzisiaj szorować proszkiem – może zapamięta w końcu, że ma z plecaka wyjmować co niezjedzone po przyjściu do domu…

czym wyczyścić pleśń z plecaka?

córka zostawiła w plecaku dwie zapomniane mandarynki i niestety zakwitły jak wyjechałyśmy na ferie sad chlor niszczy pleśń – wystarczy wyczyścić to czymś z chlorem czy macie jakieś inne sposoby? pierwszy raz coś takiego nam się zdarzyło i nie wiem czym to unicestwić. plecaka nie wywalę, chwilowo nie ma takiej opcji ..

Re: co jeść zimą z warzyw? w Trójce

Brukiew późną jesienią, a jarmuż i teraz, tzn. na pewno przed mrozami, był na Rynku Jeżyckim – rewelacyjny zblanszowany jako dodatek do ziemniaków ( pure) i podsmażony (fajnie chrupie) i w innej postaci – przepisów w necie dużo, a o wartościach witaminowych nie wspomnę.

Moja teściowa poczęstowała nas raz duszoną brukwią – nawet niezłe warzywo, kojarzone z czasami wojny, biedy, może stąd niechęć do uprawy, czy też sprzedaży?

Cykoria – gorycz znajduje się w głąbie, koniecznie trzeba mocno wyciąć – i jako surówka z dodatkiem pomarańczy, orzechów, czasem sera np. pleśniowego itd., także duszona na patelni, zapiekana, sprawdzone przepisy w blogu „Belgia od kuchni” – co jak co, ale propozycje z ojczyzny cykoriismile

Pasternak – na Forum Kuchnia pojawił się z rok temu wątek, że w sklepach nie uświadczy się pietruszki, a w zamian oferowany jest pasternak. ???

Mrożonki, a z pomidorów chyba jeszcze najsmaczniejsze, o ile można o czymś takim mówićwink są te gałązkowe i czereśniowe.

Re: książka przychodów i rozchodów

Dziękuję za odpowiedzi , też tak sądziłam ale wolałam się upewnić . Sprawa dotyczy mojej koleżanki , która szukając biura rachunkowego trafiła z polecenia do starszej pani , która jest biegłym rewidentemsmile. I przy składaniu propozycji cenowej właśnie rzuciła hasło ,że oprócz wprowadzania dokumentów do systemu , to samo musi zrobić „ręcznie ” . Teraz wiadomo ,że przy około 200 dokumentach za m-c , kwota obsługi księgowej miałaby wynosić 1000zł netto . Podejrzewam ,że czymś trzeba było uzasadnić tę cenę bo w grę nie wchodzi żadna lista płac , amortyzacja itp. tylko proste księgowanie .

Julk_a33

Re: okap "wertykalny"

Nie, nie kupowałabym. Okap, poza oczywistymi parametrami pracy, musi być jeszcze cichy bo inaczej nie będzie używany w ogole. Tak właśnie miałam ze swoim poprzednim okapem.

A firma MPM nie podaje tego parametru, co już wzbudza moje wątpliwości.

Poza tym, co tu dużo gadać, jeśli cena jest niska to produkt nie może powalać. Co nie znaczy, że każdy z wysoką ceną jest idealny. No, ale niska cena musi skądś się brać.