Re: remont wc w bloku- koszt robocizny

ze względu na porę roku to może w przedziale 1000-1500 uda ci się znaleźć kogoś sensownego

oczywiście okazje się zdarzają,ale taki remont wc to jednak odpowiedzialne zlecenie

jak zlecisz pijaczkowi lub początkującemu za śmieszne pieniądze możesz mieć z tym później

sporo problemów

najlepiej zaproś na wycenę kilku/kilkunastu fachowców z okolicy

powodzenia

Re: Dziewczyny kochane:)

Skoro Cię tak ta sytuacja dołuje to opowiem Ci na pocieszenie historyjkę z życia mojej koleżanki.

To taka drobna blondyneczka Kasia. Miała golfa, starego jak świat, zresztą staruszek na niego mówiła. No i ktoś jej ukradł tak jak Tobie. Mało wart był ale jeździł, zgłosiła na policję. Powiedzieli jej że szanse małe na odnalezienie. No i Kasia idzie kiedyś (koło 2 miesięcy później) ulicą na drugim końcu Lublina, patrzy a tu jej staruszek stoi. A ponieważ jak to kobieta ma wielką niesprzątaną torbę to i kluczyki miała. Niewiele myśląc wsiadła do( bądź co bądź swojego) samochodu i przyjechała do domu. Zadzwoniła na policję że samochód się znalazł i wycofuje zgłoszenie. Łatwo nie było to wycofać ale poszli jej na rękę. Najgorzej przeżywał jej tato, Kasiu a jakby Cię złapali na wsiadaniu do cudzego samochodu … hi hi

Re: Jacy są wasi mężowie/partnerzy?

budzik11 napisała:

więc nawet w weekendy go nie ma. Ale mnie to nie przeszkadza, mam swoje ż

> ycie, nie żyję tylko jak mąż w domu tongue_out

No ok, podejrzewam, ze większość żon „zarobionych” mężów nie żyje tylko jak maż jest w domu, ale przynajmniej ja nie po to wychodziłam za maż, żeby 90% czasu spędzac osobno.

Re: Jacy są wasi mężowie/partnerzy?

Mój też dużo pracuje, w dodatku czasem musi wyjechać na kilka dni do klienta (własna firma), a jak nie pracuje, to realizuje swoje pasje, np. chodzenie po górach – więc nawet w weekendy go nie ma. Ale mnie to nie przeszkadza, mam swoje życie, nie żyję tylko jak mąż w domu tongue_out

Re: Jacy są wasi mężowie/partnerzy?

Mój mąż ma własną firmę i też bardzo dużo pracuje. Zazwyczaj idzie do pracy na 8 a wraca różnie, ale w zasadzie nigdy przed 18 do domu nie dociera (firma jest 10 minut od domu). W dodatku jego praca wymaga kontaktu z inną częścią świata więc z racji przesunięcia czasowego siedzi czasem do 2 w nocy albo wstaje ok. 5 by być on-line z kontrahentami. Nie wspomnę już o godzinach przegadanych ze mną na temat bieżącego zarządzania firmą, rozwiązywania pojawiających się problemów, podejmowania ważnych decyzji itp. Nie żeby nie umiał sam ale jestem w pewnym zakresie zaangażowana w sprawy firmy a w dodatku często wiąże się to z konsekwencjami dla nas jako rodziny (inwestowanie środków, finansowanie rozwoju firmy itp).

Nie jest lekko, marzę o wakacjach, podczas których nie mielibyśmy żadnego kontaktu z firmą i które trwałyby dłużej niż tydzień smile.

Re: Jacy są wasi mężowie/partnerzy?

Fajnie. Mój pracuje na etacie. Wychodzi o ok. 6:20 i wraca o ok. 18:20 czasami dłużej. Obecny szef ma „bzika” ale ma też żonę, która wprowadza od czasu do czasu porządek w tym względzie.

Niestety mój mąż nie zostawia laptopa w pracy więc pracuje też w domu.

Mam jedną radę. Jak mąż ma własną firmę i wraca jak go poprosisz to zamiast dzwonić o 18:00 dzwoń o 17:30 (pół godziny nerwów mniejsmile

Pozdrawiam.

Re: Jacy są wasi mężowie/partnerzy?

Mój M zrywa się skoro świt i leci.Dopóki nie zadzwonię z opierdzielem to pracuje.Cierpliwośc kończy mi się o 18 tej,dostaję regularnego szału.W słuchawce słyszę:właśnie kończę.Dodam że ma własną działalnośc.Jeśli zadzwonię o 1830 usłyszę:właśnie kończę.

Ja chyba niedługo też skończę……..dłużej nie zdzierżę.

Re: Dziewczyny kochane:)

autumna napisała:

> > A tak na marginesie (i tu doradźcie) co wysłać skan dowodu czy paszportu?

> Co je

> > st wg. was mniej ryzykowne?

>

> Co byś nie wysyłała, zrób na skanie „znak wodny” z opisem, dla kogo skan jest p

> rzeznaczony. Utrudnia to wykorzystanie do czegoś innego. Chodzi o coś takiego:

>

> http://niebezpiecznik.pl/wp-content/uploads/2012/07/dowod-1.jpg

>

> Napis powinien zachodzić na zdjęcie i na wzór podpisu.

>

Dziękujęsmile

Re: Dziewczyny kochane:)

> A tak na marginesie (i tu doradźcie) co wysłać skan dowodu czy paszportu? Co je

> st wg. was mniej ryzykowne?

Co byś nie wysyłała, zrób na skanie „znak wodny” z opisem, dla kogo skan jest przeznaczony. Utrudnia to wykorzystanie do czegoś innego. Chodzi o coś takiego:

http://niebezpiecznik.pl/wp-content/uploads/2012/07/dowod-1.jpg

Napis powinien zachodzić na zdjęcie i na wzór podpisu.



Robótkowe ADHD

Re: Dziewczyny kochane:)

hania1953 napisała:

> anetapzn napisała:

>

>

> > A tak na marginesie (i tu doradźcie) co wysłać skan dowodu czy paszportu?

> Co je

> > st wg. was mniej ryzykowne?

> ja bym wysłała skan dowodu, paszport jednak niektóre osoby bardziej potrzebują.

> ..wink

W sumie na dowód można jakieś kredyty pobrac czy cuśsmile takiego….a na paszport?

Jacy są wasi mężowie/partnerzy?

O pracę i stosunek do niej mi chodzi. Bo mój mąż zawsze dużo pracował, ale jak pokazał mi wstępny grafik na I półrocze 2014r., to mi sie gorzej zrobiło, pracoholizm jak nic. Faktem jest, że on uwielbia swoją pracę, ale jednak…

A jacy są wasi mężowie? Pracoholicy, czy umiejący dozować sobie sensownie pracę?

I tak się dodatkowo zastanawiam, czy jest teraz praca (przynosząca niezłe dochody), którą można „odbębnić” w 8 godz, zamknąć biureczko/szafkę etc i iść do domu?! Bo jakoś tak żadna nie przychodzi mi do głowy. Chyba taki czasy, wymagające coraz więcej uwagi, nakładu pracy, zaangażowania.

Re: Dziewczyny kochane:)

anetapzn napisała:

> A tak na marginesie (i tu doradźcie) co wysłać skan dowodu czy paszportu? Co je

> st wg. was mniej ryzykowne?

ja bym wysłała skan dowodu, paszport jednak niektóre osoby bardziej potrzebują…wink

Dziewczyny kochane:)

Jestem wdzięczna za wszystkie rady i obawy wasze, ale jakoś ufam polskiej policji (hehesmile) jak kazali się skontaktować z panem x z policyjnego parkingu w Berlinie to się skontaktowałam.

Faktem jest, że pan x z oczekiwaniami skanu 2 dokumentów przesadził (moze on z tych super ostrożnych) i może być skan 1 + odręczne pismo. Można to załatwić jeszcze osobiście, ale szczerze, nie uśmiecha mi się pomykać do Berlina. Mam tak dosyć tej sprawy, że aż mnie mdli.

A tak na marginesie (i tu doradźcie) co wysłać skan dowodu czy paszportu? Co jest wg. was mniej ryzykowne?